O Dębkach

O Dębkach

Witamy Państwa serdecznie w uroczej nadmorskiej miejscowości, odkrytej przez turystów już w latach 20-tych ubiegłego wieku. Historyczne położenie zabudowań mieszkańców Dębek skupiało się w okolicy ujścia rzeki Piaśnicy, gdzie zlokalizowana była przystań łodzi rybackich. Okolicę tutejszą niegdyś zajętą przez puszczę i błota, Mestwin II darował w roku 1277 Norbertankom z Żukowa. Od 1279 r. teren ten stał się własnością klasztoru żarnowieckiego. Po sekularyzacji dóbr klasztornych od 1772 r. własnością skarbu pruskiego. Nazwa miejscowości pochodzi najprawdopodobniej od nazwiska Dębek, wzmiankowanego w XVI i przez cały XVIII w. Na przestrzeni dziejów miejscowość przybierała różne nazwy: od Chałupy u morza, Dembek, Dębeki, Dębek, Dębki po niemieckie Dembeck. Miejscowość z biegiem czasu przeszła w posiadanie rodzin rybackich, od których znaczna część terenu została wykupiona po 1920 r, z przeznaczeniem na działki letniskowe. W okresie 1918-1939 najdalej na północny-zachód wysunięta miejscowość polska, granicząca bezpośrednio z Niemcami. Ówczesna granica przebiegała lewym brzegiem rzeki Piaśnicy i dalej na południe zachodnim brzegiem Jeziora Żarnowieckiego. Po obu stronach rzeki zlokalizowane były dwa punkty graniczne.

Przedstawiając dzieje Dębek nie można zapomnieć o zasługach dwóch profesorów Uniwersytetu w Poznaniu: Adamie Wrzosku, który w kupionym starym domu rybackim, przebudowanym w latach 1924-25 założył Muzeum Etnograficzne oraz Bronisławie Niklewskim, który w znaczącym stopniu przyczynił się do utworzenia w 1959 r. rezerwatu „Piaśnickie Łąki”. Ponadto z inicjatywy prof. Wrzoska oraz zakonu księży Zmartwychwstańców z Poznania, w roku 1935 powstał drewniany kościół (obecna kaplica pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej). Również w latach międzywojennych z funduszy rządowych został wybudowany piętrowy budynek szkolny z mieszkaniem dla nauczyciela. Gdyby nie wybuch II wojny światowej najprawdopodobniej, dzięki zabiegom prof. Niklewskiego zrealizowane byłyby dwie duże inwestycje związane z budową drogi asfaltowej z Żarnowca do Dębek, oraz linii kolejowe z Wielkiej Wsi (Władysławowo) poprzez Karwię do Dębek. Okres II wojny światowej pozostawił po sobie, jedynie zniszczone i częściowo spalone domy mieszkańców i letników. Dopiero w latach 50-tych i 60-tych Dębki ponownie zaczęły rozwijać się turystycznie.

Legenda o zatopionym żaglowcu

27 września 1785 roku – statek General Carleton (identyczny jak HM Bark Endeavour, na którym kapitan James Cook odbył swoją pierwszą wyprawę) zatonął u wybrzeży Dębek. Przyczyną zatonięcia statku stojącego na kotwicy w pobliżu brzegu przy ujściu Piaśnicy była nagła zmiana pogody i nadejście gwałtownego, bardzo silnego sztormu o sile huraganu.

„Legenda o zatopionym żaglowcu” Wśród rybaków w Dębkach popularna była legenda o zatopionym przed laty żaglowcu. Według relacji nestora rybaków z Dębek Jana Felknera: Trzydzieści lat temu zerwały nam się sieci, jak żeśmy je stawiali. Woda klarowna była i zobaczyliśmy jakieś wraki na dnie. Później sąsiad, August Gren, opowiedział mi taką historię: „Płynął z Sankt Petersburga angielski drewniany statek. Zerwał się wiatr północno-zachodni, urwało mu ster i zdryfował ku brzegowi. Zakotwiczono statek i załoga zeszła na brzeg. Za Piaśnicą – to jest rzeczka, która w Dębkach płynie – mieszkał niejaki Ketelhut. On to ugościł załogę, dał posiłek i wina przyniósł, wódki albo whisky, jak to się po angielsku mówi. I tam sobie ubaw zrobili. Podczas tej zabawy dziadek gospodarza podsłuchał, jak po tej wódce powiedzieli, że na tym statku jakieś bogactwo jest. Popłynął więc Ketelhut do niego swoją łajbą rybacką, wszedł po drabinie i to, co mu w oczach błyszczało, zabierał. Wpłynął do Piaśnicy i dotarł do kanału Biała Góra, gdzie w zagajnikach to dobro błyszczące schował. A że było mu mało, popłynął raz jeszcze, zanim marynarze otrzeźwiali i na statek wrócili. Te kosztowności, które sobie wziął, zakopał. Na drugi dzień zerwał się sztorm i rozbił łajbę, która z całą załogą poszła na dno. Ketelhut sprzedał gospodarstwo i z tym bogactwem, które sobie złowił, wyjechał, ale po paru latach wrócił żeby to ostatnie złoto, które zakopał, odnaleźć. Ale tam były ruchome wydmy. Piaskiem przesypywało z miejsca na miejsce i przez te dwadzieścia lat teren zmienił wygląd. Nic nie znalazł"

Miejscowa legenda

Opowiada o rycerzy Dębku, który jadąc brzegiem morza postanowił odpocząć u ujścia Piaśnicy. Nagle usłyszawszy szelest ujrzał syrenę, która na widok rycerza wskoczyła do wody i odpłynęła. Zauroczony jej pięknem, postanowił osiedlić się przy ujściu rzeki, mając nadzieję na powtórne spotkanie. Minęło wiele lat, gdy rycerz spotkał kobietę, podobną do niezapomnianej syreny. Poślubił ją i założyli pierwszą rodzinę w Dębkach.

Kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej

Wybudowany w 1935 roku z inicjatywy rodziny Wrzosek oraz Zakonu Księży Zmartwychwstańców z Poznania. Projektantami kaplicy wraz z wystrojem byli: T. Hornung, F. Menczykowski oraz znany kaszubski rzeźbiarz Teodor Pliński z Wiela. Obiekt jest konstrukcji drewnianej na planie litery „T” z czterosłupowym podcieniem od frontu. Z wystroju kaplicy na uwagę zasługują rzeźbione w drewnie stacje drogi krzyżowej oraz płaskorzeźba z wyobrażeniem Matki Boskiej Morskiej.

O nas

Perła Dębki – Potrykus jest to pensjonat położony blisko pięknej piaszczystej plaży w niewielkiej miejscowości Dębki, zaledwie 50 m od głównego wejścia na plażę nr 19 (200 m od morza).

Zobacz więcej...
Pokoje

W naszej ofercie znajdują się pokoje 1, 2, 3, i 4 osobowe, z łazienkami, balkonami a także wygodny apartament dla całej rodziny. Przejdź do oferty i wybierz interesujący Cię pokój.

Zobacz więcej...
Kontakt

Chcesz się z nami skontaktować i dowiedzieć się szczegółów na temat pobytu w naszym pensjonacie? Serdecznie zapraszamy do rozmowy telefonicznej lub pisemnej, drogą mailową.

Zobacz więcej...